Kiedy najlepiej kupować bilety lotnicze?

„Kupuj we wtorek wieczorem”, „najlepiej dokładnie sześć tygodni przed wylotem”, „poczekaj do ostatniej chwili, wtedy linie wyprzedają miejsca” — wokół cen biletów lotniczych narosło wiele zasad, które brzmią konkretnie, ale nie działają przy każdej trasie. Cena zależy od popytu, terminu podróży, dostępności miejsc, sezonu i polityki przewoźnika.

Dlatego zamiast szukać jednego idealnego dnia na zakup, lepiej obserwować konkretną trasę i wiedzieć, kiedy dalsze czekanie zaczyna być ryzykowne. Szczególnie jeśli podróż przypada na wakacje, święta, długi weekend albo inne popularne terminy.

Nie istnieje jeden najlepszy moment na zakup każdego biletu

Lot z Warszawy do europejskiej stolicy w listopadzie rządzi się innymi prawami niż wakacyjny lot na południe Europy albo międzykontynentalna podróż w okresie świątecznym.

Znaczenie mają między innymi:

  • popularność kierunku,
  • liczba przewoźników na trasie,
  • liczba rejsów dziennie,
  • dzień tygodnia, w którym chcesz lecieć,
  • sezon,
  • wydarzenia odbywające się w miejscu docelowym,
  • liczba pozostałych miejsc w poszczególnych taryfach.

Dlatego pytanie „ile miesięcy wcześniej kupić bilet?” powinno mieć jeszcze drugą część: „dokąd i kiedy lecę?”.

Największy błąd to czekanie na cenę idealną

Załóżmy, że znajdujesz bilet za 450 zł i uznajesz, że może jeszcze spaść do 350 zł.

Przez kolejne dwa tygodnie sprawdzasz połączenie codziennie. Cena rzeczywiście spada do 420 zł, później wraca do 460 zł, a następnie rośnie do 620 zł.

Problem polega na tym, że podczas oczekiwania nie masz żadnej gwarancji powrotu do wcześniejszej ceny.

Lepszym podejściem jest ustalenie przed rozpoczęciem poszukiwań, ile maksymalnie jesteś gotów zapłacić za dany lot. Gdy pojawi się cena mieszcząca się w budżecie i pasujące godziny, można podjąć decyzję bez próby trafienia w absolutne minimum.

Na wakacje i święta zacznij obserwować ceny wcześniej

Im mniej elastyczny termin podróży, tym wcześniej dobrze rozpocząć poszukiwania.

Jeżeli możesz polecieć w dowolnym tygodniu listopada, masz dużo przestrzeni na zmianę daty.

Jeśli musisz wylecieć dokładnie 21 grudnia po pracy i wrócić przed rozpoczęciem kolejnego tygodnia, sytuacja jest zupełnie inna.

Podobnie jest z:

  • feriami,
  • majówką,
  • Wielkanocą,
  • Bożym Narodzeniem,
  • sylwestrem,
  • wakacyjnymi weekendami,
  • dużymi wydarzeniami sportowymi,
  • koncertami i festiwalami.

W takich terminach nie tylko ceny mogą rosnąć. Znikają także najbardziej atrakcyjne godziny lotów.

Może więc zostać tańszy bilet, ale z wylotem o 6:00 rano, długą przesiadką albo powrotem wymagającym dodatkowego noclegu.

Przy podróży poza sezonem można pozwolić sobie na więcej elastyczności

Inaczej wygląda sytuacja, gdy lecisz poza okresem największego popytu i na trasie działa kilku przewoźników.

Jeśli w ciągu tygodnia dostępnych jest wiele połączeń, łatwiej obserwować ceny i poczekać na korzystniejszą ofertę.

Nie oznacza to jednak, że zakup w ostatniej chwili będzie automatycznie najtańszy.

Linie lotnicze wiedzą, że część pasażerów kupujących bilet tuż przed podróżą musi polecieć niezależnie od ceny. To między innymi podróżni biznesowi, osoby lecące na ważne wydarzenia czy pasażerowie zmuszeni nagle zmienić plany.

Liczenie na przecenę dzień lub dwa przed wylotem jest więc strategią obarczoną dużym ryzykiem.

Czy warto kupować bilety rok wcześniej?

Nie zawsze.

Bardzo wczesny zakup daje spokój, ale nie oznacza automatycznie najniższej ceny.

Przewoźnik może dopiero rozpocząć sprzedaż na dany okres, a w kolejnych miesiącach pojawią się promocje, dodatkowe połączenia lub konkurencyjne oferty.

Do tego przy podróży planowanej z dużym wyprzedzeniem rośnie ryzyko, że zmienią się Twoje własne plany.

Wcześniejszy zakup ma największe uzasadnienie wtedy, gdy:

  • termin jest praktycznie niezmienny,
  • kierunek jest bardzo popularny,
  • liczba połączeń jest niewielka,
  • podróżujesz większą grupą,
  • zależy Ci na konkretnym locie,
  • bilet ma odpowiednie warunki zmiany lub rezygnacji.

Przy elastycznym weekendowym wyjeździe kupowanie pierwszej dostępnej taryfy niemal rok wcześniej nie musi dawać żadnej przewagi.

Podróż całą rodziną zmienia zasady

Jedna osoba może znaleźć pojedyncze tanie miejsce stosunkowo łatwo.

Rodzina potrzebująca czterech lub pięciu miejsc w tym samym samolocie ma trudniejsze zadanie.

Tanie miejsca mogą być sprzedawane w określonych pulach. Jeżeli w najniższej taryfie pozostały tylko dwa miejsca, system przy wyszukiwaniu czterech pasażerów może zaproponować droższą cenę dla całej rezerwacji.

Dlatego w przypadku rodzinnych wakacji rozsądnie jest rozpocząć obserwowanie lotów wcześniej niż przy spontanicznym wyjeździe jednej osoby.

Warto również sprawdzić wynik wyszukiwania dla jednego pasażera i dla całej grupy. Nie chodzi o automatyczne rozdzielanie rodzinnej rezerwacji, lecz o zrozumienie, czy liczba dostępnych miejsc wpływa na widoczną taryfę.

„Najtańszy dzień na kupowanie biletów” jest mniej ważny, niż się wydaje

Przez lata popularna była rada, że bilety trzeba kupować we wtorek.

Problem w tym, że współczesne ceny zmieniają się dynamicznie, a różnice pomiędzy poszczególnymi trasami mogą być znacznie większe niż potencjalna korzyść wynikająca z wybrania konkretnego dnia tygodnia.

Znacznie bardziej praktyczne jest regularne obserwowanie ceny przez kilka lub kilkanaście dni.

Jeżeli widzisz, że interesujący Cię lot od dłuższego czasu kosztuje około 500–550 zł, a pewnego dnia pojawia się za 390 zł, masz użyteczną informację.

Wiesz, że aktualna oferta jest wyraźnie korzystniejsza od ceny, którą obserwowałeś.

Nie musisz przy tym wiedzieć, czy kalendarz pokazuje wtorek, czwartek czy niedzielę.

Włącz alert cenowy zamiast odświeżać wyszukiwarkę kilka razy dziennie

Przy podróży planowanej z wyprzedzeniem ręczne sprawdzanie ceny każdego wieczoru szybko staje się męczące.

Znacznie wygodniejszym rozwiązaniem jest alert cenowy.

Ustawiasz interesującą trasę i daty, a narzędzie informuje o zmianach. Dzięki temu można obserwować rynek bez ciągłego wyszukiwania tego samego lotu.

Alert jest szczególnie przydatny, gdy:

  • do podróży zostało jeszcze dużo czasu,
  • nie musisz kupować biletu natychmiast,
  • masz kilka możliwych terminów,
  • obserwujesz kilka lotnisk,
  • chcesz zobaczyć, czy aktualna cena jest stabilna.

Sam alert nie powie jednak, kiedy koniecznie trzeba kupić bilet. Decyzję nadal trzeba połączyć z własnym budżetem i elastycznością.

Elastyczność o jeden dzień może być więcej warta niż tygodnie czekania

Jeżeli cena sobotniego lotu jest wysoka, sprawdź piątek i niedzielę.

Przy podróży wakacyjnej warto pójść jeszcze dalej i zobaczyć kilka dni przed oraz po planowanym terminie.

Czasem przesunięcie wylotu o dobę daje większą różnicę niż wielotygodniowe polowanie na promocję tego samego połączenia.

To szczególnie ważne na trasach turystycznych.

Większość osób chce zaczynać urlop w podobnym momencie, dlatego loty w piątkowe popołudnia, soboty czy początek długiego weekendu mogą mieć zupełnie inną cenę niż połączenie dzień wcześniej.

Sprawdź również inne lotnisko — ale policz cały koszt

Tani lot z lotniska położonego 120 kilometrów dalej może wyglądać świetnie na ekranie.

Później pojawia się:

  • paliwo,
  • autostrada,
  • parking,
  • pociąg,
  • autobus,
  • dodatkowe dwie godziny podróży.

Podobnie jest po przylocie.

Bilet na lotnisko oddalone od centrum miasta może kosztować mniej, ale transfer dla czteroosobowej rodziny pochłonie znaczną część oszczędności.

Dlatego porównuj nie cenę biletu, lecz koszt dotarcia od własnego domu do miejsca noclegu.

Dopiero wtedy wiadomo, który lot naprawdę jest tańszy.

Najtańszy bilet może przestać być najtańszy przy płatności

Szczególnie przy tanich liniach cena początkowa jest tylko częścią wydatku.

Sprawdź koszt:

  • bagażu kabinowego,
  • bagażu rejestrowanego,
  • wyboru miejsca,
  • pierwszeństwa wejścia,
  • odprawy, jeżeli nie wykonasz jej zgodnie z wymaganiami przewoźnika,
  • transportu z lotniska.

Bilet za 199 zł może po dodaniu potrzebnych usług kosztować więcej niż oferta konkurencyjnego przewoźnika rozpoczynająca się od 299 zł.

Dlatego przy porównywaniu połączeń przejdź przynajmniej do etapu, na którym widzisz cenę konfiguracji odpowiadającej Twojej rzeczywistej podróży.

Nie porównuj taryfy bez bagażu z biletem obejmującym walizkę, jeśli wiesz, że i tak jej potrzebujesz.

Przy przesiadkach cena nie powinna być jedynym kryterium

Dwa osobne tanie bilety mogą kosztować mniej niż jedno połączenie kupione jako cała podróż.

Trzeba jednak sprawdzić konsekwencje.

Jeżeli pierwszy samolot się spóźni, a drugi lot znajduje się na osobnej rezerwacji, sytuacja może wyglądać inaczej niż w przypadku połączenia objętego jednym biletem.

Do tego dochodzi czas potrzebny na zmianę terminala, ponowne nadanie bagażu albo przejście kontroli.

Oszczędność 150 zł może nie być atrakcyjna, jeżeli wymaga siedmiogodzinnej przesiadki lub tworzy ryzyko zakupu nowego biletu w przypadku opóźnienia.

Promocja nie jest okazją, jeśli termin Ci nie odpowiada

Komunikat „bilety od 79 zł” bardzo skutecznie przyciąga uwagę.

Cena „od” może jednak dotyczyć kilku dat, kierunków lub niewielkiej liczby miejsc.

Najpierw określ:

  1. dokąd chcesz lecieć,
  2. kiedy możesz wyjechać,
  3. jakiego bagażu potrzebujesz,
  4. ile maksymalnie chcesz wydać.

Dopiero później oceniaj promocję.

Odwrócenie kolejności często prowadzi do zakupu podróży tylko dlatego, że bilet wyglądał na tani.

Nie kasuj cookies w nadziei na tajemniczą niższą cenę

Popularnym internetowym sposobem na tańsze bilety jest usuwanie plików cookies albo wyszukiwanie w trybie incognito.

Nie warto budować strategii zakupu na przekonaniu, że samo wielokrotne wyszukiwanie konkretnego lotu musi spowodować indywidualne podniesienie ceny.

Ceny mogą zmienić się podczas kolejnych wyszukiwań, ponieważ w międzyczasie zmienia się dostępność taryf albo system otrzymuje nowe dane.

Tryb prywatny może być przydatny z innych względów, ale nie powinien być traktowany jak magiczny sposób na odzyskanie wcześniejszej ceny.

Kiedy zobaczysz dobrą cenę, sprawdź warunki przed płatnością

Presja typu „zostały dwa miejsca” może skłaniać do szybkiego kliknięcia przycisku kupna.

Przed zapłatą poświęć jeszcze kilka minut na sprawdzenie:

  • godzin lotów,
  • lotniska wylotu i przylotu,
  • zasad bagażowych,
  • możliwości zmiany biletu,
  • danych pasażerów,
  • długości przesiadek,
  • końcowej kwoty.

Szczególnie dokładnie sprawdź datę przy lotach odbywających się około północy.

Błąd w dniu wylotu potrafi kosztować znacznie więcej niż oszczędność uzyskana dzięki promocji.

Kupować osobno lot w jedną i drugą stronę?

Nie trzeba automatycznie zakładać, że bilet w obie strony u jednego przewoźnika będzie najtańszy.

Na niektórych trasach warto sprawdzić kombinację:

  • wylot linią A,
  • powrót linią B.

Może to również pozwolić dobrać lepsze godziny.

Trzeba tylko pamiętać, że są to wtedy niezależne rezerwacje. Zmiana jednego lotu nie musi powodować jakiejkolwiek zmiany drugiego.

Przy zwykłym kilkudniowym wyjeździe może to być praktyczne. Przy bardziej skomplikowanej trasie trzeba już dokładniej ocenić ryzyko.

Cena biletu to tylko jeden element budżetu podróży

Polowanie przez dwa tygodnie na oszczędność 80 zł na locie nie ma większego sensu, jeśli później bez porównania rezerwujesz hotel droższy o kilkaset złotych albo wybierasz kosztowny transfer z lotniska.

Przy planowaniu wyjazdu dobrze patrzeć na cały budżet:

lot + bagaż + dojazd + nocleg + transport na miejscu + ubezpieczenie + wydatki na miejscu.

Dopiero taka suma pokazuje prawdziwy koszt podróży.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.

Jeżeli chcesz szerzej uporządkować temat samodzielnego organizowania niedrogich wyjazdów, jednym z konkretnych poradników dostępnych w Ceneo jest „Jak tanio podróżować w każdym wieku i mieć z tego frajdę” Agaty Pałach w wersji e-book. Publikacja dotyczy szerszego planowania niskobudżetowych podróży, a nie wyłącznie momentu zakupu biletu. Trzeba przy tym pamiętać, że narzędzia internetowe i oferty przewoźników zmieniają się szybko, więc bieżące ceny i zasady lotnicze zawsze należy sprawdzać osobno przed rezerwacją.

Taki poradnik ma więcej sensu dla osoby, która dopiero zaczyna samodzielnie organizować wyjazdy niż dla kogoś, kto potrzebuje jedynie kupić pojedynczy lot na dobrze znanej trasie.

Cztery sytuacje i cztery różne strategie zakupu

Wakacje z dziećmi w lipcu

Masz konkretny termin, potrzebujesz kilku miejsc i prawdopodobnie bagażu.

Nie warto czekać do ostatnich tygodni tylko dlatego, że cena „może jeszcze spaść”. Zacznij obserwować trasę odpowiednio wcześnie, porównuj pełny koszt dla całej rodziny i kup, gdy cena jest akceptowalna.

Weekend w europejskim mieście poza sezonem

Możesz przesunąć podróż o tydzień albo zmienić dzień wylotu.

Tutaj warto wykorzystać elastyczny kalendarz, alerty i porównanie kilku terminów. Często większą oszczędność daje zmiana daty niż czekanie na promocję.

Boże Narodzenie u rodziny za granicą

Termin jest sztywny, a wiele innych osób chce podróżować w tym samym czasie.

Najważniejsze jest zabezpieczenie sensownego połączenia, zanim znikną wygodne godziny i odpowiednie miejsca. Polowanie na absolutne minimum ceny jest mniej istotne niż przy elastycznym urlopie.

Spontaniczny wyjazd bez ustalonego kierunku

Tutaj sytuacja odwraca się całkowicie.

Zamiast wybierać miejsce i czekać na obniżkę konkretnego lotu, można najpierw znaleźć atrakcyjne cenowo połączenie, a dopiero później zdecydować, dokąd polecieć.

To właśnie elastyczność daje największą przewagę.

Prosty plan kupowania biletów bez obsesyjnego śledzenia cen

Najpierw określ daty i sprawdź, jak bardzo możesz je przesunąć.

Następnie wyszukaj kilka realistycznych połączeń i zapisz ich pełny koszt razem z potrzebnym bagażem.

Jeżeli do wyjazdu jest jeszcze dużo czasu, ustaw alert cenowy.

Po kilku obserwacjach będziesz wiedzieć, czy typowa cena wynosi 300, 500 czy 800 zł. To znacznie bardziej użyteczna wiedza niż internetowa zasada mówiąca, że bilety zawsze należy kupować określoną liczbę dni wcześniej.

Gdy pojawi się cena mieszcząca się w Twoim budżecie, z dobrymi godzinami i odpowiednimi warunkami, zastanów się, co naprawdę zyskasz przez dalsze czekanie.

Jeżeli oszczędność potencjalnie wynosi kilkadziesiąt złotych, ale ryzykujesz utratę wygodnego połączenia, oczekiwanie może nie mieć sensu.

Najlepszy moment na zakup biletu nie jest więc konkretnym dniem zaznaczonym w kalendarzu. To moment, w którym cena konkretnego połączenia jest rozsądna w porównaniu z obserwowanym poziomem, termin Ci odpowiada, a dalsze czekanie niesie większe ryzyko niż potencjalna oszczędność.

Zobacz więcej

Udostępnij ten artykuł

Dodaj komentarz